Projekt: Bobkowski, co dalej?

Ja jestem godem Gwatemali

Narastajce rozczarowanie i niech do atmosfery panujcej w powojennej Europie, doprowadziy Bobkowskich do decyzji o emigracji. Celem zostaa maa Gwatemala. 25 czerwca 1948 r. oboje wsiedli na statek Jagieo pyncy do Ameryki rodkowej i po ponad dwutygodniowej podróy wysiedli na lotnisku w Gwatemali.

"Po pó godzinie zniamy si. Ju Guatemala. Dworzec wród rozoystych cyprysów, troch w stylu zakopiaskim. Chodno, pachnie igliwiem i górami. Wolno schodz po schodkach. Sen prysn, skoczya sie bajka." (z dziennika podróy)

Bobkowski wierzy, e w nowym miejscu zacznie si dla nich zupenie nowe, lepsze ycie. Kraj z miejsca ich zachwyci, a nade wszystko Andrzej upaja si "odzyskan" wolnoci. Wyjedajc za ocean Bobkowscy nie mieli pojcia, czym si bd tam zajmowa. Oboje nie znali hiszpaskiego, a majtek jakim rozporzdzali opiewa na sum zaledwie 150 dolarów.

"Boj si. Nie mam adnego fachu. Umiem wprawdzie odrózni pilnik od elaza od pilnika do paznokci, ale to jeszcze za mao. Skoczyem do gbokiej wody nie umiejc naleycie pywa. [...] Lecz jednoczenie wspaniae uczucie swobody, szerokiego oddechu, ycia. [...] Uwolniem si jednym skokiem od przymusowych ubezpieczen spoecznych, od podatków, od felietonów Mauriaca w Figaro, od rodaków liczcych kady grosz 'poeranych' przeze mnie funduszów i czekajcych tylko na okazj 'wskoczenia', od caej Europy." (Na tyach)

Pierwsza prac znalaza Basia. Urzdzaa wystawy sklepowe, uczya rysunku dzieci miejscowych plantatorów. Andrzej dugo chodzi od drzwi do drzwi, ale poza sympatycznym przyjciem i uprzejmoci, niczego tam nie znalaz. Zniechcony i podenerwowany wpada na pomys wasnego interesu.

"Diabli mnie brali, bo nie lubi tego nie mówic ju o inconvenients roli ksicia-maonka. [...] Zamknem si w domu z 5-oma arkuszami kalki po 2 centy, tym podym 'piórem atomicznym' (co to za wistwo) i obgryzion linijk. Narysowaem plan modelu samolotu. Chodzc tu po miecie zauwayem mianowicie, e modele latajce naprawd s tu zupeenie nieznane. Potem 10 dni prób z rónymi skrzydami i migami. Jednym sowem nie adna zabawa, a solidna techniczna robota z matematyk wcznie przy obliczaniu maksymalnego kta uderzenia pióra migi, aby otrzyma maksymalny cig w gromach na grom. [...] Po miesicu zupenie wariackiej roboty, z noykiem kuchennym jako gównym narzdziem, po momentach zupenych zaama, gdy przed wystawami z narzdziami, z kompletami noyków specjalnie do takich robót, wystawaem jak godny przed piekarni - po miesicu takiej orki skoczyem t pierwsz seri 20-u plus prototyp ze wszystkimi zmianami." (z listu do Jarosawa Iwaszkiewicza)

W 1949 r. w sklepie niemieckiego biznesmena Bobkowski zakada warsztat modelarski, a potem otwiera wasny interes - Guatemala Hobby Shop. Gromadzi wokó siebie grono modych entuzjastów modelarstwa i tworzy klub modelarski stajc si zaoycielem i ikon gwatemalskiego modelarstwa w ogóle. Interes rozwija si powoli i czasem wród bardzo niesprzyjajcych okolicznoci. Obok pracy nad modelami, aby zwiza koniec z kocem, musi pracowa take w biurze (której to pracy szczerze nie znosi). Kilkakrotnie wydaje si Bobkowskiemu, e cay jego ogromny wysiek pójdzie na marne, jednak, koniec koców, udaje mu si przetrwa na rynku, co wicej, uzyska na nim pierwszoplanow pozycj. W 1954 r. wzi udzia w wiatowych zawodach modeli latajcych w Stanach Zjednoczonych, a w roku 1956 przyjeda na podobne zawody do Szwecji. Caa ta walka z codzienn egzystencj jest paradoksalnie - mimo ogromnego zmczenia, a czasem zniechcenia - spenieniem jego marzenia o niezalenoci. Mia wiadomo i ogromn satysfakcj, e wszystko to zdoby sam i zawdzicza swojej pracy.

"Chodz spa o drugiej, wstaj o szóstej, ale dobrze idzie. Po raz pierwszy wyraniej czuj, e cae to moje zagryzienie zbów i zupena koncentracja w jednym kierunku (nigdy nie przypuszczaem, e tak zdoaem w sobie wyrobi si woli), zaczyna dawa jakie wyniki. Nie lubi tego o sobie mówi, ale przyznam Ci si, e z tego ostatniego pótora roku jestem mimo wszystko dumny. Tu, w tym klimacie, piekielnie rozleniwiajcym, naprawd trzeba nieraz bra si za wosy i zmusza do pracy." (z listu do matki z Gwatemali)

Pomimo cigej walki o byt, Bobkowski wykorzystywa kad okazj do podróy i poznawania wiata. Kilkakrotnie odzwiedza Stany Zjednoczone, a w szczególnoci Nowy Jork, którym by zachwycony. W miar moliwoci zwiedza te Gwatemal, która na kadym kroku zaskakiwaa go czym nowym i piknym.

"W jedn sobot zorganizowalimy sobie wycieczk  na jeden z pobliskich wulkanów. Byo to wspaniae. Pónym popoudniem wyjechalimy ciarówk do Anti, dawnej stolicy Gwatemali, zburzonej w cigu kilku minut trzsieniem ziemi w r. tysic siedemset dziewidziesitym którym. Po tym trzsieniu przeniesiono stolic tu, gdzie jest obecnie. Nad Antigua wznosi si wasnie ten wulkan, zreszt wygasy od czasów niepamitnych, ale wysoki, 3800 m. Pomyl, jak mnie to pasjonowao, jeszcze nigdy dotd nie byem na takiej wysokoci. [...] Okoo dwunastej w nocy wzeszed ksiyc i wtedy zacz si prawdziwy sen. Widok zupenie nie do opisania. Moe nigdy dotd nie  poczuem tak wyranie, e jestem na drugiej pókuli. W dole cae krainy, pasmo wulkanicznych gór ze stozkami mniejszych wulkanów, tafla olbrzymiego jeziora Amattilan, zupenie inny wiat. Do tego temperatura. Chod, wspaniay górki chód zaledwie kilka stopni powyej zera. Szedem wolno, patrzyem i modliem si." (z listu do matki z Gwatemali)

11 wrzenia 1958 r. Andrzej przechodzi pierwsz operacj zwizan z powikszonymi gruczoami pachwiny. Podobnym zabiegom poddawa si jeszcze kilkakrotnie. W midzy czasie stara si y normalnie, cho jak sam pisa, na dnie ju cige uczucie oderwania. 26 czerwca 1961 r. Andrzej umiera na raka mózgu. Dziki uprzejmoci jego wychowanków z klubu modelarskiego, zosta pochowany w grobie rodzinnym doktora Quevedo. Basia nie opucia Gwatemali. Zmara 22 wrzenia 1982 r. Spocza obok Andrzeja.

 

Zobacz galeri zdj: Nowe ycie w Gwatemali

 

Folder z wystawy: "Andrzej Bobkowski - Chuligan wolnoci"
Tekst: Joanna Podolska
Scenariusz wystawy: Joanna Podolska, Agnieszka Mitkowska
Towarzystwo Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryu
i Muzeum Wychodstwa Polskiego im. Ignacego Jana Paderwskiego
azienki Królewski - Podchorówka